Przeskocz do treści

Wszyscy dobrze znamy żaby i ropuchy, a wielu z nas widziało też bardziej skryte płazy: grzebiuszki, traszki i salamandry... Te zwierzęta wydają się nam w miarę często spotykane, ale przypuszczalnie ich liczebność w porównaniu ze stanem sprzed lat kilkudziesięciu bardzo silnie się zmniejszyła. Dlaczego? Płazy to najbardziej zagrożona grupa zwierząt ze wszystkich kręgowców, nieco mniej niż połowa wszystkich znanych gatunków jest zagrożona wymarciem! Większość gatunków, które występują w Europie, nie jest bezpośrednio zagrożona całkowitym wyginięciem - ale od wielu lat ich liczebność się zmniejsza. Czytaj dalej... "Dlaczego wzdłuż dróg buduje się płotki dla płazów?"

Kiedy w roku 1898 Duńczyk Hans Christian Cornelius Mortensen zakładał pierwsze metalowe obrączki na nogi szpaków, z całą pewnością nie przypuszczał, że kilkadziesiąt lat później jego metoda będzie najpopularniejszym sposobem znakowania zwierząt kręgowych. Dziś, co roku takie obrączki otrzymują około 4 miliony ptaków na świecie.

(fot. Paweł Podkowa)
Sieci ornitologiczne o świcie. (fot. Paweł Podkowa)

Czytaj dalej... "Tam gdzie ptakom na nogi zakłada się obrączki."

Piękna pogoda i wszechobecna zieleń zachęcają do spacerów. Nie trzeba być wprawionym obserwatorem przyrody, aby zaobserwować tak okazałe CUDA NATURY! Poniższe zdjęcia przedstawiają nasze odkrycia z poprzedniego tygodnia....

Postanowiłem stworzyć mapę, mam nadzieję, że czytelnicy naszego bloga pomogą w jej uzupełnianiu (można kliknąć w ramkę w prawym górnym rogu i w nowym oknie edytować dodając nowe punkty z dzikimi wysypiskami).

Czy ma ktoś pomysł na to skąd się biorą takie znaleziska ? Jak skutecznie z nimi walczyć ? Co zrobić, aby nikomu już nie przychodziło do głowy pozbywać się śmieci gdzie popadnie.. ?

Przytłoczony lawiną śmieci, Karol Duer

Nasi korespondenci donoszą, że wczesnowiosenne płazy godują w najlepsze. W tym roku masowa migracja płazów w Poznaniu zaczęła się około 15 marca, w trakcie obfitych opadów poprzedzonych kilkoma bardzo ciepłymi, słonecznymi dniami. Ropuchy szare (fot. 1) wciąż wędrują do swoich zbiorników rozrodczych, w których żaby trawne i moczarowe już po części złożyły skrzek. Samce żab moczarowych przybrały piękny, niebieski kolor (fot. 2 i 3) - dokładnie jaką rolę pełni ten strój podczas godów, do dziś nie do końca wiadomo. W ciągu najbliższych kilku dni większość żab złoży skrzek i opuści zbiorniki - pozostaną w nich natomiast traszki grzebieniaste (fot. 4), które będą przebywać w wodzie jeszcze co najmniej do maja.

Wiosenna migracja płazów stanowi dla nich zagrożenie - jeśli trasa ich wędrówki przecina ruchliwą drogę, to płazy giną tam masowo pod kołami samochodów (fot. 5). Jeśli znacie miejsca w naszej okolicy, gdzie takie rzeczy się dzieją, prosimy o przesłanie informacji na nasz adres mailowy

ropuchy_Kajka_Sebastianfot. 1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA fot. 2

OLYMPUS DIGITAL CAMERA fot. 3

OLYMPUS DIGITAL CAMERA fot. 4

DSC02287 fot. 5

 

fot. S. Chmielewski, KNP UAM; tekst JK

8.03.2014 r. Fundacja wraz z Sekcją Herpetologiczną KNP UAM posadziła wierzby w sołectwie Snowidowo (pod Grodziskiem Wielkopolskim) 🙂 Niebawem zamieścimy relację od koordynatora i pomysłodawcy - Patryka Kokocińskiego.

Następnego dnia pojechaliśmy w teren, nad Jezioro Strykowskie w gminie Granowo. Mówi się, że wiosna to czas przelotów ptactwa i budzącej się przyrody... Tam właśnie zobaczyć można o co chodzi zwariowanym ornitologom 🙂 Tysiące gęsi odpoczywające i żerujące na polach przy tym jeziorze robi niesamowite wrażenie. Mieszane stada gęsi białoczelnych i zbożowych, gęgawy, które parami spacerowały po okolicy. Pewnie były i inne gatunki, ale brak lunety nie pozwolił dokładnie się przyjrzeć. Co rusz dolatywały nowe ptaki. W pewnym momencie po horyzont ciągnęły się falujące niczym wzburzone morze klucze ciągnące w to miejsce. Można to zobaczyć na filmiku 🙂

Końcowa część jeziora porośnięta jest hektarami trzciny, co stwarza dogodne miejsce do gniazdowania bardzo wielu gatunków, np. gęgaw, błotniaków, kaczek, bąków (nawet jeden odezwał się do nas), bączków, wodników, kropiatek i wielu wielu. Wzdłuż grobli rośnie pas wierzb (teraz całe w baziach) zasiedlanych przez podróżniczki, remizy, słowiki i wiele innych ptaków. Istny raj dla ornitologa i nie tylko. Każdy miłośnik przyrody się tam odnajdzie i zrelaksuje.

Niestety niektórym wierzby w rowach bardzo przeszkadzają i są usuwane. Brzegi cieków całkowicie ogołacane z roślinności na szczęście szybko porosną trzciną...

Oto kilka zdjęć 🙂

gęsi białoczelne i zbożowe
gęsi białoczelne i zbożowe
spłoszone stado
spłoszone stado
gęsi białoczelne
gęsi białoczelne
mysikrólik wśród bazi
mysikrólik wśród bazi
szpaler wierzb
szpaler wierzb
krajobraz po usunięciu wierzb
krajobraz po usunięciu wierzb

W naszej okolicy również można zobaczyć cud budzącej się wiosny 🙂 Zachęcamy do dzielenia się obserwacjami 😉

Natalia D.

23. 02. 2014 r. wybraliśmy się na spacer do Rezerwatu Łęgi koło Słubic. Nie da się ukryć, że wiosna zbliża się do Słubic wielkimi krokami. Trochę wcześnie, ale nic na to nie poradzimy...

Ściółkę leśną przyozdabiają już zielone listki ziaronopłonu wiosennego Ficaria verna. Jest to geofit (zimuje schowany pod ziemią)  wczesnowiosenny, charakterystyczny dla tego typu wilgotnego lasu liściastego, czyli łęgu dębowo-wiązowo-jesionowego Ficario- Ulmetum. Takie geofity, do których zaliczamy również śnieżyczkę przebiśniega, złoć żółtą, fiołki czy zawilca gajowego rozkwitają zanim na drzewach rozwiną się liście. Na dnie lasu łęgowego czy grądu rozkwita wówczas piękny "dywan". Takie zjawisko nazywamy aspektem wiosennym.  

W lesie można już usłyszeć głośnie pojękiwanie, czyli głos tokowy dzięcioła średniego Dendrocopos medius, a także  wysokie "poszczekiwania" dzięcioła dużego Dendrocopos major, głos kowalika Sitta europaea czy podekscytowanych sikor. Już za chwilę rozpocznie się  wiosenna wrzawa dobierania w pary.

Janek Kaczmarek, który dzień wcześniej opowiadał na Spotkaniu z Przyrodą o płazach Polski, widział już pierwszą żabę, a w Rezerwacie, pod rozkładającym się pniem znalazł traszkę zwyczajną Lissotriton vulgaris 🙂 Pokazał się nam również pierwszy motyl - listowiec cytrynek Gonepteryx rhamni 🙂

Nad Polską przelatują pierwsze bociany, żurawie, gęsi, w centrum Słubic kwitną krokusy...wiosna 🙂 Zachęcamy do obserwowania budzącej się przyrody 🙂

IMG_9553 dzięcioł średni

IMG_9548 martwe drewno - ważny element lasu

IMG_9562 runo leśne

Natalia D.

Witajcie!

Spotkania z przyrodą zapoczątkowały edukacyjną działalność fundacji. Zaskakująca frekwencja i zainteresowanie pierwszym spotkaniem to dobry znak na przyszłość. Skoro o przyszłości mowa... Pomyślałam, że do worka planów dziupli można by dorzucić organizację cyklicznego konkursu przyrodniczego przeznaczonego chociażby dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów powiatu słubickiego. Początkowo tematyka mogłaby dotyczyć przyrody regionu, a później skupić się na bardziej konkretnych zagadnieniach. Wiem z własnego szkolnego doświadczenia , że to bardzo dobry sposób na dotarcie do szerszego grona dzieci i młodzieży i zainteresowanie ich danym tematem. Od wielu lat organizowany jest w moim powiecie Nadnotecki Konkurs Przyrodniczy.  Informacja rozesłana do szkół w powiecie umożliwi udział w wydarzeniu osobom, które być może nie mogą indywidualnie dojeżdżać na spotkania do Słubic. Cicho liczę tutaj na żywe zainteresowanie i motywację ze strony nauczycieli biologii i przyrody 😉

Roksana

 

Image00020

Znaleźliśmy swoją dziuple, urządziliśmy ją najpierw spełniając wszystkie wymogi prawne, później formując nasze cele i wizje, a teraz w połowie listopada 2013 roku startujemy! Wylatujemy z naszej dziupli na poszukiwanie kolejnych przyrodników, którym spodoba się nasza wizja i zechcą ją wesprzeć swoim czasem, energią, wiedzą i pomysłami.

Prezesem zostałem ja, bo tak chciały dziewczyny współtworzące zarząd. Ale cieszy mnie to i motywuje do działania, bo każde wyzwanie wpływa na mnie mobilizująco. Nieco krępuje mnie fakt, że merytorycznie zdecydowanie odstaję od ich poziomu, tak samo jak od poziomu pozostałych członków zespołu (o których za chwilę), jednak w kwestiach organizacyjnych czuję się mocno - tak samo jak w roli Lidera. Umacnia mnie w tym przekonaniu udział w elitarnym programie rozwijającym te właśnie kompetencje - Liderzy PAFW. Nie bez znaczenia jest też kilkuletnie doświadczenie zdobyte w jednej z najsilniejszych organizacji pozarządowych w województwie lubuskim - Fundacji na rzecz Collegium Polonicum.

Jednak cóż by to wszystko znaczyło, gdyby nie zespół organizacji ? Prace nad dziuplą rozpoczęły się w gronie 3 osobowym (obecny zarząd), szybko jednak w kręgu współpracowników pojawiła się dzisiejsza Rada Fundatorów oraz osoba odpowiedzialna za finanse. Jest to skład specjalistów niesamowicie mocny i zdolny do wielu wielkich czynów. Mimo to postanowiliśmy zaangażować kolejne osoby, które, wejdą do organizacji zarówno ze swoimi pomysłami, marzeniami i wiedzą ale również, co jest szalenie istotne, zaangażują się emocjonalnie! Dla tych osób przygotowaliśmy specjalne miejsce w naszej organizacji - status członka zespołu. Wkrótce rozpoczniemy przedstawianie tych osób na naszej stronie internetowej. Mam też nadzieję, że każdy przedstawi się sam, niejednokrotnie, przy pomocy niniejszego bloga, publikując swoje przemyślenia oraz badania i artykuły. Stworzymy tym samym również ciekawą bazę publicystyczno-naukową, która przysporzy nam czytelników i sympatyków.

Co będziemy robić oprócz tego ? W zasadzie to kolejność jest inna - to nasze działania będą najważniejsze. To, rzecznikiem jakiej zmiany społecznej jest nasza organizacja powinno stanowić punkt pierwszy niniejszej odezwy. Tak więc przede wszystkim chcemy pokazać piękno otaczającej nas przyrody i uwrażliwić na nią społeczeństwo. Pokazać jak bardzo jest wrażliwa na psucie i dlaczego tak ważna jest jej ochrona. Pomóc zrozumieć społeczeństwu iż jest to nasze dobro wspólne, a nie narzędzie terroryzmu skierowanemu przeciw rozwojowi gospodarczo-społecznemu i inwestycjom (z wykształcenia jestem ekonomistą), jednocześnie wyraźnie sprzeciwiając się próbom nadużyć względem przyrody. Nasze działania zatoczą więc krąg wokół takich dziedzin życia publicznego jak edukacja (nie tylko najmłodszych), publicystyka,  badania naukowe, czynna ochrona przyrody, kształtowanie polityk publicznych oraz współpraca z jednostkami samorządu terytorialnego.

I to właśnie słowo współpraca będzie kluczem funkcjonowania Dziupli. Chcemy walczyć ze stereotypem ekologa-oszołoma, który przykuwa się do drzewa ratując żabki, nie zwracając uwagi na to, że przez te żabki giną ludzie nie mający obwodnic. Aby stało się to możliwe niezbędny jest dialog i owa współpraca. Współpraca na bazie koncepcji usługi ekosystemów, która pokazuje jak wartość przyrody można wycenić - a rozmowa o konkretnych wymiernych ekonomicznie korzyściach może być bardziej przekonująca niż wymienianie łacińskich nazw występujących tu gatunków chronionych.

Karol Duer, Prezes Zarządu Fundacji